DOBRA Inwestycja

źródło_strona Fresh Zone Blog, 06.2010

Prze­strzeń publiczna odbie­rana jest miesz­kań­com na różne spo­soby i na róż­nych pozio­mach. Pro­jekt Non-Kraków zwraca uwagę na sym­bo­liczne losy repre­zen­ta­cyj­nych dziel­nic Kra­kowa, któ­rych war­tość antro­po­lo­giczna została znie­siona przez funk­cję eks­po­zy­cyjną. Stwo­rze­nie z mia­sta muzeum, w któ­rym wszystko służy tylko i wyłącz­nie zwie­dza­ją­cym, wiąże się z utratą jego atrak­cyj­no­ści dla miesz­kań­ców, co kom­pli­kuje jego toż­sa­mość i pro­wa­dzi do prze­strzen­nego rozkładu.

Obok postę­pu­ją­cego pro­cesu sym­bo­licz­nego wydzie­dzi­cza­nia miesz­kań­ców ze związku z Kra­ko­wem zacho­dzi pro­ces rów­nie groźny i rów­nie gwał­towny, na który Ewe­lina Woźniak-Szpakiewicz zwraca uwagę w pro­jek­cie Dobra inwe­sty­cja. To, co nazy­wamy prze­strze­nią publiczną i co bez­po­śred­nio sta­nowi o związku miesz­kań­ców z mia­stem jako cało­ścią, sys­te­ma­tycz­nie się kur­czy, prze­cho­dząc w ręce pry­wat­nych właścicieli.

W mie­ście poja­wiają się kolejne żółte tablice infor­mu­jące o pry­wat­nych inwe­sty­cjach, które dla miesz­kań­ców zna­czą tyle, co nakaz eks­mi­sji. Grunt prze­strzeni publicz­nej sys­te­ma­tycz­nie osuwa się miesz­kań­com pod nogami, a kolejne ogro­dze­nia budow­lane w coraz to bar­dziej nie­spo­dzie­wa­nych miej­scach nikogo nie dzi­wią. Miesz­kańcy tracą kolejne bastiony prze­strzeni publicz­nej, są sys­te­ma­tycz­nie wypie­rani przez nowe inwe­sty­cje, obok któ­rych prze­cho­dzą z bier­nym przy­zwo­le­niem, bo nie ist­nieje odpo­wiedni język protestu.

Prze­strzeń publiczna zawłasz­czana jest przez deve­lo­pe­rów, któ­rych siła prze­bi­cia znacz­nie prze­kra­cza pręż­ność spo­łecz­no­ści lokal­nych i samo­rzą­dów. Dobra inwe­sty­cja ma zwró­cić uwagę na nie­zbor­ność poli­tyki zarzą­dza­nia prze­strze­nią publiczną i gra­nice spo­łecz­nego przy­zwo­le­nia – jak daleko inwe­stor musi się posu­nąć, by zmu­sić miesz­kań­ców do reak­cji. Na czas festi­walu artystka zamieni się w inwe­stora i swo­imi rady­kal­nymi pro­jek­tami spró­buje zmu­sić miesz­kań­ców do sprzeciwu.

Pry­wa­ty­za­cja prze­strzeni publicz­nej idzie w parze z pry­wa­ty­za­cją zysków i uspo­łecz­nie­niem szkód wyni­ka­ją­cych dla miesz­kań­ców z tego typu inwe­sty­cji. Pro­jekt Dobra inwe­sty­cja ma zak­ty­wi­zo­wać miesz­kań­ców; poprzez uka­za­nie wymiaru strat zwią­za­nych z pozba­wioną kon­troli mani­pu­la­cją grun­tami ma zmu­sić ich do wyraź­nego sprze­ciwu i zain­te­re­so­wa­nia prze­strze­nią, która może decy­do­wać o toż­sa­mo­ści Kra­kowa. Obok celów spo­łecz­nych – wyrwa­nia miesz­kań­ców z bier­nego przy­zwo­le­nia na nie­ogra­ni­czone dzia­ła­nia deve­lo­pe­rów – pro­jekt ma wyraźne cele poli­tyczne, wzywa do regu­la­cji obrotu grun­tami publicz­nymi i stwo­rze­nia pre­cy­zyj­nych pla­nów zago­spo­da­ro­wa­nia prze­strzeni. Przy­po­mina, że mia­sto wymaga szcze­gól­nej ochrony, bo wysta­wione na wolny rynek i zależne tylko od glo­bal­nego kapi­tału, bar­dzo szybko może prze­stać być miastem.

źródło_strona Fresh Zone Blog_http://freshzone1edycja.wordpress.com/2010/06/09/dobra-inwestycja-eweliny-wozniak-szpakiewicz/

Pro­jekt opi­sany w ramach festi­walu Art Boom Festi­wal w Kra­ko­wie, 11-27.06.2010