Czy deweloperzy zabudują plac Wolnica? “Skandal!”

źró­dło: gazeta wybor­cza 2010-06-17


Dawid Hajok

Skan­dal! Trzeba to powstrzy­mać – woła głos w słu­chawce redak­cyj­nego tele­fonu. Kilka godzin wcze­śniej spo­rych roz­mia­rów frag­ment placu Wol­nica, z fon­tanną Bro­ni­sława Chro­mego ogro­dzono wyso­kim pło­tem. Poja­wiły się też typowe żółte tablice infor­mu­jące, że w tym miej­scy rusza budowa osiedla.

Instalacja na pl. Wolnica Fot. Jakub Ociepa / Agen­cja Gazeta, Insta­la­cja na pl. Wolnica

<!--<ilosc_stron>1–>Osiedle DOBRA inwe­sty­cja na Placu Wol­nica w Kra­ko­wie, to pro­jekt przy­go­to­wany z myślą o naj­bar­dziej wyma­ga­ją­cych klien­tach” – zachwa­lają na swo­jej inter­ne­to­wej stro­nie przed­sta­wi­ciele spółki Dobry­In­we­stor. ” Loka­li­za­cja domów w ści­słym cen­trum mia­sta, w sąsiedz­twie nad­wi­ślań­skich tere­nów rekre­acyj­nych, zapewni wysoki kom­fort zamiesz­ka­nia bez koniecz­no­ści rezy­gna­cji z uro­ków życia w kul­tu­ral­nym cen­trum Kra­kowa. Domy cha­rak­te­ry­zują się pro­stotą bryły archi­tek­to­nicz­nej oraz czy­telną funk­cją wnę­trza – wyli­cza dalej zalety swo­jej inwe­sty­cji DobryInwestor.

Wizu­ali­za­cja jed­no­ro­dzin­nych dom­ków w zabu­do­wie sze­re­go­wej, usta­wio­nych na placu wokół kamie­nic, przy­wo­dzi na myśl scenę z filmu “Paciorki jed­nego różańca” Kazi­mie­rza Kutza. Główny boha­ter, eme­ry­to­wany gór­nik, broni się przed eks­mi­sją do nowych blo­ków, które powoli obra­stają jego rodzinny dom. Podob­nie jak w fil­mie Kutza, budowa na Wol­nicy to nieco prze­ry­so­wana i dobrze zaaran­żo­wana fik­cja. Zre­ali­zo­wana w ramach trwa­ją­cego w mie­ście od piątku festi­walu sztuk audio­wi­zu­al­nych Art­Boom Tau­ron. Autorką pro­wo­ka­cyj­nego pro­jektu jest kra­kow­ska archi­tekt Ewe­lina Woźniak-Szpakiewicz.

- Ta kon­tro­wer­syjna insta­la­cja w cen­trum Kra­kowa to prze­strzenna pro­wo­ka­cja, któ­rej zada­niem jest zwró­ce­nie uwagi ludzi na poli­tykę zarzą­dza­nia prze­strze­nią publiczną w mie­ście – tłu­ma­czy jego autorka arch. Ewe­lina Woźniak-Szpakiewicz. – Ten pro­jekt z zało­że­nia miał być nie­wy­godny, tak jak nie­wy­godne bywają nie­które inwe­sty­cje. Jeżeli usta­wiono by tam kolejną, nawet naj­dziw­niej­szą rzeźbę, nie­wiele osób by to obu­rzyło. Ale kiedy świa­do­mie prze­kro­czy­li­śmy pewną gra­nicę, wszy­scy się uaktywnili.

Na podany na inter­ne­to­wej stro­nie fik­cyj­nego inwe­stora adres e-mail przy­szło mnó­stwo wia­do­mo­ści. “Jeśli to nie jest żart to macie prze­rą­bane” – pisali obu­rzeni miesz­kańcy Kazi­mie­rza. – Czy­tam je od rana – mówi roz­ba­wiona artystka.

W redak­cji “Gazety” roz­dzwo­niły się tele­fony. – Skan­dal! Trzeba to powstrzy­mać. Budują domy na placu Wol­nica – wołał wczo­raj obu­rzony Czy­tel­nik. Poje­cha­li­śmy na miej­sce. Na placu zgro­ma­dził się tłum. Po sar­macku, z butelką wina w dłoni, do odbi­ja­nia placu zagrze­wali się nawet lokalni menele. – K…a zabie­rają nam fon­tannę – krzy­czała do komórki kobieta z dzieckiem.

Nie­wiele bra­ko­wało, aby do usta­wie­nia kon­tro­wer­syj­nej insta­la­cji w ogóle nie doszło. Pier­wot­nie insta­la­cja miała sta­nąć na Małym Rynku. – Mia­sto nie wydało na to zgody. Pod­czas przy­go­to­wań dosta­li­śmy nawet e-mail z magi­stratu od mia­sta z prośbą o natych­mia­stowe wstrzy­ma­nie pro­jektu, cho­ciaż został on wyło­niony w wewnętrz­nym kon­kur­sie, jaki zor­ga­ni­zo­wali orga­ni­za­to­rzy festi­walu – zdra­dza autorka pro­jektu. – Zarząd Infra­struk­tury Komu­nal­nej i Trans­portu wraz z kon­ser­wa­to­rem zabyt­ków i pla­sty­kiem uznał, że insta­la­cja wywo­łuje złe emo­cje – dodaje. Artystka uznała, że to cen­zu­ro­wa­nie sztuki. Jak mówi, do ostat­niej chwili nie było pewne, czy pro­jekt nie trafi do kosza. – Osta­tecz­nie mia­sto zgo­dziło się na loka­li­za­cję insta­la­cji na pl. Wol­nica. Ale, jako jedyny pro­jekt w ramach Art­Bo­omu, o połowę skró­cono czas jego eks­po­zy­cji do jed­nego tygo­dnia – żali się artystka. Art­boom Tau­ron Festi­wal potrwa w Kra­ko­wie do 27 czerwca.